• Wpisów: 36
  • Średnio co: 49 dni
  • Ostatni wpis: 4 lata temu, 10:47
  • Licznik odwiedzin: 1 522 / 1828 dni
 
izabella6611
 
Nie umiem sobie tego wybaczyć.
-Czego wytłumacz mi to wszystko.
-To było tak:Poznaliśmy się w szkole było nam fajnie pisaliśmy ze sobą godzinami,
aż pewnego dnia on zapytał się mnie czy chcę z nim być a ja odpowiedziałam Tak.Chodziliśmy na spacer było nam dobrze,
ale nie zawsze nam pasowało.Gdy pewnego dnia dostałam wiadomość była to od niego nie obraż się zrywam z Tobą. ; (
Zaczełam beczeć nie wiedziałąm co mam zrobić.Po chwili poszłam do łazienki by wytrzeć się,ale to nie miało sensu,
bo zaczełam znów beczeć.Na drugi dzień nie wiedziałam czy to ma sens.Wyszłam z domu poszłam nad rzeke wyjełam kartkę
zaczełam rysować i beczeć.Gdy chciałam skoczyć podeszła do mnie starsza pani i zapytała się mnie czy życie mi nie pasuje i mnie
złapała z rękę odpowiedziałam: -tak nie mam dla kogo żyć ona na to:-Przed Tobą jeszcze wiele przygód,mnóstwo chłopaków
A nie na jednym też byłam w twoim wieku i też chciałam się zabić przez chłopaka,ale nie warto.
Odprowadziła mnie po sam dom i powiedziała,że nie mam po co się zabijać dla jedej głupiej rzeczy i odeszła.
Odrazu pobiegłam do domu i gdy się rozebrałam poszłam do łazienki.Potem poszłam włączyć kompa,weszłam na gg i inne
zobaczyłam wiadomość od niego:- cześć nic nie odpisałam,bo nie miałąm, ochoty z nim pisać.Potem zdecydowałam się z nim pisać
pisaliśmy długo on przepraszał,że zerwał i był głupi.Jak to przeczytałam zaczełam płakać nie widziałam co zrobić.
Napisałam,że idę się przejść wyłączyłam kompa i wyszłam na podwórko tam siedzieli moi koledzy i zapytali się mnie czy nic mi
nie jest,ale to było dziwne,bo zabardzo kontaktu z nimi nie miałam.Gdy wyszłam z podwórka i szłam w strone rzeczki by sobie
posiedzieć zobaczyłam go zaczełąm uciekać gdzie się dało tytlko,żeby nie on.Potem jeszcze szłam i zobaczyłam chłopaków
z podwórka mojego zapytali się gdzie idę a ja:-przed siebie a oni:-okej i poszli.Do domu wróciłam póżnym wieczorem.Poszłam do
Łazienki się umyć i poszłąm na kompa i znów była wiadomomość od niego:-Cześć odpisałąm i pisaliśmy długo.Zapytałam się
Czy jeszcze coś do mnie czuje a on nie. ; /.A teraz jak go zobaczę na ulicy mam w oczach łzy.
Nawet jeszcze teraz siedzę wieczorami płaczę,bo nie mogę wytrzymać bez Ciebie.
-Ej weeś przez jednego chłopaka się nie załamuj proszę nie mogę patrzeć jak płaczesz przez tego drania.
-Nie nazywaj go draniem ja go kocham.
-Dobra,ale proszę NIE PŁACZ.!

Nie możesz dodać komentarza.